Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 
Forum www.wieziennictwo.fora.pl Strona Główna

Jak oczarować klienta

Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum www.wieziennictwo.fora.pl Strona Główna -> Więziennictwo
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Autor Wiadomość
gosia27
Gość



Dołączył: 28 Lis 2016
Posty: 63
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 2:45, 16 Gru 2016 Temat postu: Jak oczarować klienta

[link widoczny dla zalogowanych]

Niektórzy nazywają to magią, inni wrodzonym talentem. Prawda jednak jak zwykle leży po środku. Sztuka sprzedaży nie jest bowiem czymś, z czym się rodzimy. Nie jest także czymś nadprzyrodzonym. A mimo to znasz zapewne wielu ludzi o których myślisz sobie czasami "Kurcze, jak on to robi?". I marzysz, aby być taki jak oni.

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
aaa4
Gość



Dołączył: 13 Lis 2017
Posty: 4
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:06, 27 Lis 2017 Temat postu:

w mroku przed switem, bladze po omacku w swiadomosci posrod resztek gorzkiego snu w poszukiwaniu goracego wrazenia "oczekiwania". Wciaz na prozno poszukuje z niespokojna nadzieja goracego "oczekiwania", ozywajacego w najglebszych zakamarkach mojego ciala - jak obecnosc polykanej whisky rozpalajacej wnetrznosci. Zaciskam palce, ktore utracily sile. I wszedzie, w kazdej czastce ciala odczuwam odrebnie ciezar miesa i kosci; w mojej swiadomosci wracajacej niechetnie ku swiatlu doznania te zamieniaja sie w tepy bol. Z poczuciem rezygnacji jeszcze raz biore odpowiedzialnosc za to dreczace tepym bolem ciezkie mieso, ktore stracilo poczucie jednosci. Spie z podkulonymi nogami i rekami, w pozycji czlowieka, ktory nie chce, aby przypominano mu ani o jego istocie, ani o sytuacji, w jakiej sie znalazl.

Kiedy sie budze, za kazdym razem usiluje odnalezc to utracone poczucie goracego "oczekiwania", ktore nie jest swiadomoscia braku, ale pozytywna realnoscia. Przekonany w koncu, ze go nie odnajde, staram sie zwabic sam siebie na pochylnie prowadzaca w ponowny sen. Spij, spij! Swiat nie istnieje. Dzisiejszego ranka jednak trucizna, zadajaca meczarnie calemu cialu, jest tak silna, ze zamyka droge wiodaca do snu. Wzbiera we mnie strach. Do wschodu slonca pozostala chyba godzina. Nim ona minie, nie mozna powiedziec, jaki bedzie dzisiaj dzien. Leze w ciemnosci, niczego nie swiadomy, niby plod w lonie matki. Dawniej w takich momentach pozyteczne byly zle nawyki seksualne. Ale dzis, w dwudziestym siodmym roku zycia, majac zone, a nawet dziecko w zakladzie opiekunczym, na mysl o masturbacji odczuwam narastanie wstydu, rozgniatajace nagle paki pozadania. Spij! Spij! A jesli nie jest to mozliwe, udawaj spiacego. Nagle w ciemnosci pojawia sie przed oczyma kwadratowy dol, ktory wykopali robotnicy, aby umiescic w nim zbiornik na smiecie. W obolalym ciele wielokrotnieje pustoszaca gorzka trucizna, ktora niby galareta z tubki za chwile wytrysnie przez uszy i oczy, nos, usta, odbyt i drogi moczowe.

Nadal udajac spiacego wstaje i ide wolno przez ciemnosc. Z zamknietymi oczyma obijam sie cialem o drzwi, sciany, meble i wydaje z siebie jeki podobne do bolesnego bredzenia we snie. Prawe oko niczego nie dostrzega, nawet szeroko otwarte w samo poludnie. Ciekawe, czy kiedykolwiek zrozumiem, co sie krylo za tym zdarzeniem, w ktorym oko stalo sie takie, jakie jest teraz? Byl to paskudnie bezsensowny wypadek. Pewnego ranka szedlem ulica, gdy grupa uczniow ze szkoly podstawowej, ogarnieta panicznym strachem i zloscia, zaczela rzucac kamieniami. Trafiony wtedy w oko, upadlem na chodnik i lezac tam nie moglem zrozumiec, co sie stalo. Prawe oko wskutek poziomego pekniecia od bialka po zrenice stracilo zdolnosc widzenia. Do chwili obecnej ani razu nie mialem poczucia, ze zrozumialem prawdziwy sens tego zdarzenia. Przy tym boje sie zrozumiec. Jesli sprobujesz chodzic zakrywajac dlonia prawe oko, zdasz sobie sprawe, jak duzo rzeczy czyha z prawej strony. Bedziesz zderzal sie z nieoczekiwanym. Raz po raz mocno uderzysz o nie glowa, twarza. Totez prawa strone mojej glowy i twarzy pokrywaja ustawicznie odswiezajace sie rany, jestem wiec brzydki. Zreszta jeszcze przed zranieniem oka czesto przypominalem sobie slowa matki, przepowiadajacej moja brzydote i porownujacej mnie z mlodszym bratem, ktory mial byc przystojny, i stopniowo zaczalem dostrzegac cechy szczegolne mojej wrodzonej brzydoty. Utracone oko z kazdym dniem ja odnawialo i podkreslalo. Ta wrodzona brzydota chcialaby sie ukryc w cieniu i milczec, ale utracone oko wydobywa ja wciaz na swiatlo dzienne. Nie bez powodu zreszta temu oku, zwroconemu ku ciemnosci, powierzylem pewne zadanie: oko, ktore przestalo normalnie funkcjonowac, upodobnilem do oka otwartego w strone mroku panujacego wewnatrz czaszki. To jedno oko ustawicznie sie wpatruje w goracy mrok wypelniony krwia nieco goretsza od temperatury ciala. Po prostu zatrudnilem straznika, ktory strzeze lasu w nocy mojego wnetrza, i w ten sposob zmusilem sie do cwiczen w obserwowaniu siebie od wewnatrz.

Przeszedlszy przez kuchnio-jadalnie po omacku odmykam drzwi i gdy tutaj po raz pierwszy otwieram oko, widze bielejace przed switaniem nikle pasmo ponad odlegla krawedzia wznoszacego sie wysoko ciemnego jesiennego nieba. Podbiega czarny pies i juz ma podskoczyc ku mnie. Ale natychmiast pojmuje, ze go odrzucam, i bez jednego warkniecia kuli sie i przypada do ziemi; zwrocony w moja strone wysuwa z mroku maly nosek podobny do grzybka. Biore psa na reke i powoli ruszam do przodu. Pies smierdzi. Oddycha ciezko, przycisniety do mego boku. Pod reka robi sie cieplo. Moze pies ma goraczke. Palce bosych stop uderzaja o drewniana rame. Na chwile puszczam psa na ziemie, szukam po omacku drabiny, nastepnie obejmuje rekami mrok w tym miejscu, w ktorym puscilem psa, i znow chwytam go tak, jak trzymalem poprzednio. Nie moge powstrzymac sie od smiechu, ale smiech moj nie trwa dlugo. Pies na pewno jest chory. Z wielkim trudem schodze po drabinie na dol. Na dnie jamy sa niewielkie kaluze, w ktorych zanurzaja sie bose stopy po kostki. Wody w nich niewiele, tyle co soku wycisnietego z miesa. Siadajac


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu Forum www.wieziennictwo.fora.pl Strona Główna -> Więziennictwo Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1


Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB (C) 2001, 2005 phpBB Group
Theme TeskoRed created by JR9 for stylerbb.net & Programosy
Regulamin